Logowanie
eGospodarka
| www.eGospodarka.pl - aktualności |
|
| Kto wychował tych facetów |
|
|
|
| Wpisany przez Hanna Grendel |
| czwartek, 01 kwietnia 2010 00:00 |
|
Czasami zastanawiam się dlaczego jako kobiety robimy z facetów takich strasznych osłów. Co z tego mamy? Kobiety i mężczyźni właściwie są tacy sami. Najistotniejsza różnica polega na ciąży, możliwości urodzenia i karmienia piersią. Poza tym właściwie nie ma między nami znacznych różnic.
Inaczej oczywiście postrzegana jest rola kobiety i mężczyzny w społeczeństwie, ale to, na ile przyjmujemy pod swój dach i do swojego światopoglądu stereotypy, postrzeganie ról, zależy od nas. W dużej mierze, bo oczywiście dużo wynosimy z domu. No właśnie a co wynosimy z domu? Często przekonanie, że kobieta powinna prać, gotować, sprzątać, robić zakupy i opiekować się dziećmi. Jeżeli tak widzimy swoją rolę i jesteśmy z tym szczęśliwe to uważam, że nie o co i z czym dyskutować. Co jednak jeżeli chciałybyśmy aby nasz partner, mąż nas wspierał? Warto wtedy powiedzieć o swoich oczekiwaniach. Ustalić co można robić wspólnie, a co każde z nas może zrobić samodzielnie. I tu zaczyna się coś niesamowitego. Najpierw słyszy się rozmowy kobiet jak to wszystko na naszej głowie, a gdy tylko któraś zaproponuje aby mężczyzna danej kobiety zrobił coś: np. zakupy, natychmiast usłyszy się, że przecież facet tego nie zrobi. Nie umie. Skąd to wiemy? No jak to skąd, przecież nigdy nie robił a nawet jak ktoś zna przypadek, że robił to wiadomo, że nie kupił potrzebnych rzeczy. No dobrze, czyli zakupów niech nie robi. To może pranie. Matko, tylko nie to. Przecież pomiesza kolory albo pralkę zepsuje. Może prasowanie. Nie - doprowadzi do zniszczenia ubrań, spali, zniszczy żelazko, itp. Może z dzieckiem wyjdzie na spacer. Tylko nie to! - zgubi dzieciaka, zapomni z piaskownicy. To może niech chociaż zostanie z dzieckiem w czasie kiedy kobieta robi zakupy. No nie, wiadomo, że zagłodzi dziecko, dziecka szkoda. Przykłady można mnożyć. Zapytam a dlaczego Ci faceci tacy durnowaci? Przecież wychowują je kobiety? Nie pokazały jak korzystać z odkurzacza, żelazka, jak pokręcić guzikami w pralce? Jak to? Przecież chłopcy mają grać w piłkę a od bawienia się w dom są dziewczynki. Jak to jest, że pozwalamy tym durnowatym osiołkom zarządzać domowymi finansami? Przeznaczamy pieniądze na edukację synów? Kupujemy im sprzęt elektroniczny z mnóstwem przycisków i nie boimy się, że natychmiast go unicestwią? Jako kobiety w wyborach w większości głosujemy na mężczyzn a i tak jesteśmy przekonane, że nie dbają o nasze sprawy i nie nadają się do niczego? Po co my to robimy? Jaki mamy z tego zysk? Może lubimy czuć, że tylko my możemy podołać pracy na etacie i w domu? Może chcemy być w każdej dziedzinie super doskonałe i nie oddamy nic z naszych obowiązków? Ja tam uważam, że faceci są bardzo mądrzy i jeżeli potrafią korzystać z komputera, prowadzić samochód gdzie guziczków i pokręteł więcej niż w odkurzaczu lub pralce to z pracami domowymi dają sobie świetnie radę. Jeżeli jako mali chłopcy wiedzieli jak samodzielnie pobiec do piaskownicy na boisko i wracali do domu na obiad, kolację to i z własnym dzieckiem na placu zabaw dadzą sobie radę. Jeżeli potrafią podejmować odpowiedzialne decyzje w firmach, być lekarzami, piekarzami, kucharzami, górnikami, rolnikami i wykonywać tysiące trudnych zawodów to z całą pewnością mogą zostać z dzieckiem w domu i dać mu jedzenie. Faceci to mogą. Tylko czy my jesteśmy gotowe na to aby tak właśnie wychowywać swoich synów, poważnie i po partnersku traktować swoich mężów? Może nie od razu ryzykować i dawać do prania białe i czarne ubrania? Może podnosić poprzeczkę zaczynając od czarnych skarpet i powoli przechodzić do białych kołnierzyków koszul? Oczywiście, że to takie proste, nie tak łatwo. Przecież nie chodzi tylko o to, że facet coś zrobi. Chodzi też o to jak my się z tym będziemy czuły. Jak zmienimy swój prywatny pogląd na świat jeżeli okaże się, że musimy wszystkiego robić same? Jak to będzie kiedy spotkamy się z koleżankami i zamiast narzekań na tych leniwców będziemy mogły powiedzieć: a ja wczoraj to chciałam zrobić prasowanie ale nie zdążyłam. Zrobił to mój …(syn, chłopak, mąż, ojciec). Kiedy będziemy mogły się poczuć radosne i zadowolone, że oboje w równym stopniu dbamy o naszą rodzinę, bezpieczeństwo, porządek, wychowanie dzieci. Partnerstwo to ciężka praca po obu stronach. Obie strony powinny wierzyć, że mają równe prawa i obowiązki. Zawsze możemy mówić, że przecież jeżeli czegoś nie zrobimy to nikt tego za nas nie zrobi. Tak i to prawda, że jeżeli nie zrobimy tego kroku to nie pomogą nam parytety, ustawy i przepisy. To niestety nasza działka a wszystko zaczyna się w domu. To jak wychowamy nasze dzieci przygotowując je do życia zależy od nas. Odpowiedzialności, wykonywania prac domowych, widzenia w kobietach i mężczyznach tych samych zasobów społecznych nikt nikogo nie nauczy poprzez przepisy prawa. Oczywiście można tutaj powołać się na wszelkie patologiczne przypadki i udowodnić, że mężczyźni są źli ze swojej natury, a głupota to cecha tej płci. Może i są osoby, które w to wierzą, ich sprawa. Większość z nas jako rzeczy najważniejsze wymienia rodzinę, przyjaźń, miłość, małżeństwo. Wspólne wychowywanie dzieci i prowadzenie domu. Czy warto z tych wartości rezygnować tylko dla iluś tam chwil gromadnego kobiecego narzekania na nędzny męski ród? Pozwólmy facetom zabłysnąć, być partnerami doskonałymi. Niewiele tracimy a zyskać można wiele. Zrezygnujmy z poczucia, że kobiety mają gorzej bo więcej mają obowiązków. Jeżeli chcesz wierzyć, że faceci nie odróżniają kolorów i dlatego nigdy nie opanują sortowania prania to odmów swojemu synowi opłaty prawa jazdy – on nigdy nie będzie wiedział kiedy jest kolor czerwony, nie umie przecież odróżniać kolorów. Mężowi zabierz prawo jazdy. Jest niebezpieczny. W pralce co najwyżej nastawi zbyt wysoką temperaturę, a w samochodzie jest prawdziwym gangsterem szos. Zamiast zabierać babciom dowody zabierz dowód mężowi, ojcu, dziadkowi skoro nie potrafią z listy zakupów wybrać co włożyć do koszyka nie mogą głosować. Widzicie ten świat? Osły z tych facetów, jakie głupole. Kto z nimi wziął ślub? Kto z nimi ma dzieci? Może chcemy mieć u boku takie duże, niezaradne misie? Może dzięki temu możemy dbać o misiowatych facetów i o nas same? Wszystko to nie ma znaczenia. Ważne jest czy czujemy się szczęśliwe i kochane. Ważne czy szczęśliwi i kochani czują się przez nas mężczyźni naszego życia. Autorka Hanna Grendel-Wielisiej Coach, trener biznesu
|
newsletter
Kalendarz
| « ‹ maja 2012 › » | ||||||
| po | wt | ś | cz | pi | so | ni |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
więcej ...









